Krzyżykuję ,oczywiście ,że krzyżykuję.
Moja nowa przypadłość,która pojawiła się po przejściu na wcześniejszą emeryturę.
I to jeden z moich ostatnich obrazów.
Zdjęcie trochę nieudane ,no ale takie wyszło/.
W rzeczywistości jest bardziej efektowny.
Schemat mnie już dawno zauroczył i musiałam go zrobić

witam się ślicznie. Piękną pracę pokazujesz, jeśli musiałaś go zrobić, to pewnie pięknie posłuży. i z lampionem na czasie :)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam wesoło Ala
powiew u Ciebie ciepły.. :)
Usuńmoże codzienne wyjście odgoni tą "bezcelowość"....
Ciekawa jestem tematu Waszych rorat? Nasze są z Gościa Niedzielnego : http://malygosc.pl/Nasze_akcje/Roraty/Roraty_2016
i piękny temat w tym roku- Jasna Góra. Ja dodatkowo codzinnie planję zrobić opisik i wysłać do Babci Dzieciaków, która pracuje w Holandii i te wieści weselsze, wieczory ciemne umilają,bo i tęsknota za rodziną większa. Taki opisik mam w komentarzu z poprzedniego dnia, bo nie chciałam bym tak całkiem na blogu się odkrywać.... :)
pozdrawiam