czwartek, 26 stycznia 2017

Gosia


Byłam u naszej chorej koleżanki.
Pełna lęków i obaw podjęłam decyzję i nie żałuję.
Odwiedza ją bardzo dużo osób,chyba już zaczyna ją to męczyć,mimo,że jest bardzo towarzyska.
Znosi bohatersko swoją chorobę.
Mimo złych prognoz ma nadzieję,a ja ją w tym umocniłam,chociaż nic wiele nie mogę jej pomóc.Lekarze nie dają nadziei ,ale jej przyjaciółka na szczęście ma różne znajomości i jeszcze próbuje szukać ratunku u pewnego profesora.
Wierzę ,że będzie dobrze,że jeszcze niejedne dożynki razem przygotujemy.
Widzę ,ze G stara się robić dobrą minę ,nie okazuje lęku,śmieje się i żartuje,chociaż są momenty, kiedy  wypada z narzuconej sobie roli.
Podziwiam ją za to.
Gosiu, jesteś wielka!

3 komentarze:

  1. te chwile wpisane są w nasze życie..
    oj trudno, tak trudno....

    OdpowiedzUsuń
  2. to bardzo trudne chwile ale czyż przez to nie są piękne>...

    OdpowiedzUsuń
  3. Wsparcie przyjaciół wiele znaczy.

    OdpowiedzUsuń

Jesienny czas.

Za oknem gęsta mgła,z lekka wyłania się dom sąsiada. Ale jest nadzieja,że bliżej południa pojawi się słoneczko. Mój nastrój też taki przym...