środa, 3 maja 2017

Działkowe roboty.

Dwa dni słonecznej pogody wykorzystaliśmy na prace w działce.
Porobiłam kilka rabatek,posiałam bób,groszek ,pietruszkę,posadziłam czosnek(podobno sadzi się jesienią,ale ja mogę dopiero teraz),wykopałam kilka rozrośniętych kęp kwiatowych z mojego ogródka i posadziłam na działce.
Zrobiłam sobie taką kompozycje wzdłuż ścieżki wejściowej.

Na trawniku było dużo pięknych stokrotek,więc niektóre przeniosłam tworząc niski rząd przed wysokimi bylinami .
Zobaczymy,jak to wyjdzie ,gdy zaczną rosnąć i kwitnąc.
Mam nadzieję,że tak ,jak sobie to wyobrażam.
Na szczęście popadało dosyć mocno,więc od razu podlało moje rabatki.


Maż  z synem powynosili stare wersalki  i szafki z domku,znależli kilka zdechłych myszy,brr,nie poszłam nawet zobaczyć,chociaż mnie usilnie namawiali...
Pościągali tez stare ,poplamione nie wiadomo czym wykładziny,a założymy tam naszą ,którą dawno temu  mąż kupił za grosze po likwidacji zakładu pracy ,  bo się pozbywali wszystkiego ,nawet  szafka do kuchni przetrwała. Po wielu latach doczeka się swojego miejsca.

Wracaliśmy zmęczeni, ale radośni.
Ja nie mogłam wstać ,jak usiadłam  po powrocie do domu....wszystko bolało...

 Nie poznaję męża,odkąd odzyskał prawo jazdy widzę ,jak jest szczęśliwy trzymając kierownicę w ręce,nie interesują go koledzy ani zakrapiane imprezki.Jego zachowanie się zmieniło nawet w stosunku do dzieci,więcej ze mną rozmawia i czasami się radzi.
Tylko mój stan psychiczny przez te wcześniejsze lata bardzo się zrujnował i widzę swoje braki i niemożności...

A można było żyć inaczej ,spokojniej.
Teraz tylko trzeba prosić Boga o zdrowie.

Kupiłam kiedyś w Biedronce kaktusiki ,tak mi się podobały i teraz pięknie kwitną






A tutaj na oknie.Z boku widoczne trochę są  wiadereczka  ,które z blachy wykonał mój syn na zajęciach z resztek,po skończonych pracach obowiązkowych.


12 komentarzy:

  1. Znaczy się jesteś przygotowana do sezonu; czyściutkie rabatki;
    bardzo lubię kaktusiki wielkanocne bardziej niż grudniki
    to teraz sobie odpocznij z książką w ręce :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne kaktusy. Fajnie, że niebo podlało Ci od razu Twoje rabatki. :) .

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękny ogródek. Ja też majówkę częśćiowo na działce spędziłam. Przede wszystki w wiatkach, bo warzywa posiałam w czasie tych kilku ciepłych marcowych dni. Zostały mi tylko te nieodporne na mróz, czyli fasola, ogórki. Uwielbiam działkę, bo można odpocząć psychicznie, choć się człowiek fizycznie umorduje! Odpoczywajcie więc i dbajcie o siebie i o ten spokój, który u Was zagościł!

    OdpowiedzUsuń
  4. Basiu,
    teraz macie zajęcie. Syn będzie zachwycony działką i poczynionymi pracami.
    Kaktusiki wielkanocne są prześliczne.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczne rabatki! Cieszy taka praca w ogródku! Ja jeszcze z tym czekam,aż się ciut cieplej zrobi, ale mój mąż już zaczął działać.Kaktusiki urocze, całe obsypane kwiatami! Pozdrawiam Cię Basiu serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudowną masz pogodę, u mnie pada i pada... :/

    OdpowiedzUsuń
  7. kobietawbarwachjesieni:
    Ja też uprawiam swój ogródeczek. Posadziłam poziomki, truskawki i krzaczki malin. Też mnie siedzenie bolało, jak wróciłam do domu.

    OdpowiedzUsuń
  8. Cudownie,że praca na działce Was cieszy i łączy.Ja jeszcze nie posiałam warzyw bo jest bardzoz zimno.Czosnek zimowy sadzi się jesienià,a letni wiosną,może właśnie taki miałaś ;)Kaktusiki śliczne.Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Widać już, że plony z ogródka będą wspaniałe, tym bardziej, że cała rodzina mocno się zaangażował w pracach - kaktusiki fajne - pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  10. Masz piękne narcyzy:) a czosnek jest jesienny i wiosenny. Zapewne posadziłaś ten drugi.

    OdpowiedzUsuń
  11. Tak pracowicie i miło u Ciebie!
    Będzie pięknie i zdrowo! Od wczoraj też mam działkę, ale częściej będę tam bywać dopiero za rok. Pewnie polubię to miejsce.
    Cieszy mnie Twój dobry kontakt z mężem,też wiem,że z facetami chwilami nie jest lekko.
    Najważniejsze, że jest coraz cieplej!
    Pozdrawiam bardzo serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetna robota!
    Co smaczne Karta produktu wzrosła własnymi rękami.
    Kto chce przyjść do Ukrainy, a nie prawo jazdy na Ukrainie idź do sprawdzonej firmy!

    OdpowiedzUsuń

Weselnie i wyjazdowo

Byliśmy na weselu u kuzyna G. Przed ślubem bardzo się rozpadało .I padało, a właściwie lało cały czas aż do niedzieli.Podobno to żle wróży ...