piątek, 7 lipca 2017

Szczęśliwy dzień

I to jeszcze jak!
To już naprawdę ostatnie zamówienie,przyrzekłam sobie,że nawet ,jak będą dwali za darmo ,to nie wezmę...hahaha 

 

2 komentarze:

  1. no widzisz... a ja dosyc dawno kupiłam ostatni raz sobie książkę

    OdpowiedzUsuń

Lutowe migawki

Nie wiem ,czy lubię luty... Może czasami,za jego zimową szatę,która zachwyca ,po deszczowych,wietrznych dniach,takich niezimowych przecież....