piątek, 6 października 2017

I jak tu zasnąć?

Wpatruję się w kawałek wolnej przestrzeni w oknie między rozsuniętą odrobinę firanką i zasłoną.
Obserwuję wiatr.
A wieje on dzisiejszej nocy dość mocno.
Księżyc w pełni rozświetla całe podwórko i okolice.
Biała noc.
I jak tu spać.

Obserwuję kołyszącą się w te i z powrotem gałązkę jałowca czyli mojego chochoła, bo tak go nazwałam ,tego rozrośniętego niesfornie iglaka.
Wiatr rządzi nim ,jak chce.

Szkoda mi czasu,który mija,  który miał być wykorzystany na błogi wypoczynek,a stał się czuwaniem.

Chyba sobie poczytam,może potem szum wiatru w końcu mnie ukoi.

7 komentarzy:

  1. Dzisiejsza noc i dla mnie była bezsenna. Wydaje się mi, że im jestem starsza tym więcej takich bezsennych godzin.

    OdpowiedzUsuń
  2. Basiu fajnie opisałaś te swoje chwile przed snem. Ja też z okna widzę iglak i to on mi "mówi", czy i jaki jest wiatr.
    Pozdrawiam Basiu. :) .

    OdpowiedzUsuń
  3. Wiatr spędza sen z oczu wielu osobom.ja wtedy na czytaniu nie mogę się skupić:)))a czasu żal.....Pozdrawiam serdecznie:))))

    OdpowiedzUsuń
  4. dziwne... tajemnicze... prawdziwe...

    mam jalowiec na którego spoglądam częto
    ...mój Tato go u nas poadził/przesadził

    wiatr wieje, wsłuchuję się w śpiew jałowca? może....???

    OdpowiedzUsuń
  5. Często patrzę przez okno w nocy, mam w polu widzenia stary jesion posadzony przez wujka w latach okupacji...podczas ostatnich wichur zdawało się, ze cała jego korona odfrunie!

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj, Ksawery nieźle dał popalić tamtej nocy!

    OdpowiedzUsuń
  7. Wiatr mi nie straszny ale księżyc w pełni? o tak.
    Teraz opuszczam zewnętrzne rolety i choćby księżyc chciał zaglądnąć do sypialni, to nie może.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń

Lutowe migawki

Nie wiem ,czy lubię luty... Może czasami,za jego zimową szatę,która zachwyca ,po deszczowych,wietrznych dniach,takich niezimowych przecież....